ZAREJESTRUJ »ZALOGUJ SIĘ »

Diety

"Diety Papilot": Zarejestruj się »   Moje konto »   Pomoc »

moniq88

kobieta, 24 lat, Gliwice

165 cm, 58.10 kg więcej o mnie



Wpisy

nowy tydzień

5 marca 2012 , Komentarze (2)

Rozpoczynam kolejny dzien/ tydzień na diecie warzywno owocowej. Do tej pory schudła, blisko 2 kg (w 5  dni!) brzuch mi się bardzo spłaszczył z czego jestem bardzo zadowolona. ZAstanawiam się nad przejściem na wegetarianizm jak na razie nie jem mięsa od 5 dni i w ogóle za niem nie tęsknię.

Smażona rybka z grilla i kurczak, za tym będę najbardziej tęskić kiedy przejdę na dietę wegetariańską.

Waga na dziń: 58,1 :D I'm so happy:D

Dodaj komentarz

kolejny dzień zdroego odchudzania

3 marca 2012 , Skomentuj

Trochę za mało dziś zjadłam: sałatka warzywna rano, potem jabłko i banan + kubuś małyx2 i 60 g popcornu.
wieczorem doładowałam się tym popcornem nie potrzebnie.

Nie wiem z kim iść na wesele brata, chcę pójść z kimś wartościowym, takim i do tańca i różańca. Bardzo bym chciała.
Dodaj komentarz

chcę być szczupła

1 marca 2012 , Skomentuj

chce. A jak ja czegoś chcę to mam to. Więc chcę być szczupła:)

jestem na diecie warzywno- owocowej.

Dzisiaj byłam u znajomej, która jest w ciąży (9miesiąc) i poczętoswała mnie pizzą własnej roboty, nie mogłam jej odmówić, ale było to bardzo mały kawałek.

odnotowałam dziś dość duży spadek na wadze.:) jest super, oby tak dalej Moniczko.

Mój plan:

1. ZAKOCHAĆ SIĘ W ODPOWIEDNIM DLA MNIE MĘŻCZYŹNIE

2. SCHUDNĄĆ DO 53 KG

3. ZDROWO SIĘ ODŻYWIAĆ

4. CHCĘ KOCHAĆ I BYĆ KOCHANĄ.

moje koleżanki stwierdziły, że pewnie mam dni płodne skoro tak gadam...

Idzie wiosna, mamy przedwiośnie, ja mam 23 lata (rocznikowo 24) i stwierdzam, że jestem gotowa na to by Go pokochać i dzielić z nim nie tylko te dobre dni:)

ahhh...

 

moja waga dziś wieczorem wyniosła 58,8 kg :D w ciągu 2 dni dzięki diecie warzywno-owocowej zrzuciałm 0,6kg, uda się, wierzę że tym razem uda mi się schudnąć:D

Dodaj komentarz

dzień spędzony w domu

28 lutego 2012 , Komentarze (2)

Spędzam dziś dzień w domu i chyba to był błąd, ciągle się kręcę wokół lodówki...

dziś zjadłam:

-owsianka na mleku- 300 kcal

- ćwierć mrożonej pizzy 130 kcal(nie wiem to było dobre źródło

- 2 plasterki serka brie ok 40 kcal

- talerz zupy jarzynowej ok 100 kcal

- 180g frytek 595 kcal

 

Razem: 1166kcal......

 

a dopiero 16....

mam zamiar jeszcze zjeść galaretkę z truskawkami która ma 120 kcal.

Co też mnie pokusiło na te frytki ;/

Dobra dzisiaj będę 1h chodzić na bieżni.

 

Dodaj komentarz

znów na śląsku

27 lutego 2012 , Komentarze (1)

W drodzę do "domu" miałam dość kaloryczne menu:

1.płatki z mlekiem 300

2. bułka z paprykarzem 320

3. hot-dog 436kcal

4. pierogi ruskie 500

5. garść płatków fintess. 150

jutro będzie lepsze menu

Dodaj komentarz

sooobota

25 lutego 2012 , Skomentuj

Oczywiście wciągłam na śniadanie całą sałatkę owocową, ogólnie 330 kcal mi wyszło bo dołożyłam jeszcze jedną mandarynkę do tego.
Muszę się dzisiaj czymś zająć żeby mieć dzień wypełniony, bo inaczej zacznę myśleć o tym że nie mam się do kogo odezwać w tym Mrzeżynie, pieprzona samotność w wieku 23 lat? no kurde, za młoda jestem na takie numery...
Wpis o Antoniszona nie zrealizowany, będą pewnie małe kłopociki, walić to. Pieprzyć studia.
Jeszcze 3 najdalej 4 miesiące i zapomnę o studiach.
Plan na dziś: posprzątać pokój mamy (ponoć ma przyjechać, ponoć...), zrobić pranie, posprzątać mój pokój, powpisywać rezerwacje, poczytać pracę magisterską, dokończyć czytanie książki, przejść się nad morze z Cypiskiem, obejrzeć jakiś film i iść spać.
No nie będzie to szalony dzień, nienawidze weekendów, wtedy jestem całkiem sama, no chyba że mówimy o weekendach na studiach, wtedy jest lepiej. Przydałby mi się KTOŚ najlepiej chłopak, z którym mogłabym spędzać czas. Wtedy było by lepiej, na pewno.
Moja waga dzisiaj pokazała 60,1 kg ;/ wrrrr.... miałam nadzieje ze będzie duuuużo mniej, w końcuu dobrze trzymam dietę.
Dzisiaj na obiad zjem rosół i pierś z kurczaka gotowaną z sałatką z pekińskiej. A na kolację zjem sobie rzodkiewki. Myślę, że to będzie dobry zestaw, nie brzmi kalorycznie: P
Dodaj komentarz

PIĄTEK;)

24 lutego 2012 , Skomentuj

Mam teraz dobry nastój:)
byłam dziś w kościele na Drodze Krzyżowej i na mszy ogólnie. Jechałam do kościoła jeepem od P.Z.  Duże Auto Paintfander, nie wiem jak się pisze.
Przed wejściem do kościoła kto stał? Błażej:D
podeszłam do niego ha! jestem z siebie dumna:)
Poznaliśmy się, wszystko spoko, ma na imię Adrian (też fajnie) i jest młodszy o 4 lata... Pierwszy chłopak którym jestem zainteresowana od dawien dawna musi być odemnie młodszy właśnie 4 lata... ale spoko, jak spotkam go następnym razem to go zapytam o numer czy coś żeby mi dał znać jakby... jakby cokolwiek.
Co do dzisiejszego menu to kształtowało się ono następująco:
- sałatka z pomidora z kromką chleba 183
- pół palucha 150 kcal  (może nawet mniej)
- marwit 92,5
- kilka garści chrupek do mleka... 150
- zupa z porów 200
- ćwierć grahamki 68,1
- sałatka z tuńczykiem makaronem z zupki chińskiej, ogórkiem kiszonym i jajkiem + majonez i cebula. (228+28+204+518+233+32+166) tyle ma porcja dla rodziny 4 osobowej, ja zjadłam na szczęście jedną porcję czyli 294 kcal
-kilka garści chrupek do mleka... 150

 

razem: 1287 kcal

wszytsko prze płatki do mleka (jedzone bez mleka) i palucha, bo ogólnie jadłospis dobry,ale bez tych chrupek byłoby 1000 kcal, muszę schować chrupki! Chrupkom do mleka mówimy stanowcze nie!

Jutro się ważę, wiec dzisiaj już nic nie będę jeść, czuję że jest poniżej 60:) zobaczę moją ukochaną piąteczkę z przodu:D

Jutro wykonam 5 tygodniowy plan działania:) hmm ile można schunąć w ciągu 5 tygodni? :D


a jutro na śniadanie zjem to:

banan 114
mandarynka 27
jabłko 35
śmietana 46 kcal
płatki ryż. łyżka 41x2 razem 304 kcal:D

chociaż istnieje możliwość, że nie wciągnę całości:D

Zobaczymy:)

Dodaj komentarz

czwartkowe menu

23 lutego 2012 , Skomentuj

na śniadanie dziś zjadłam pomidora ze śmietaną i cebulą oraz kromkę chleba.
pomidor: 26kcal
ćwierć cebuli: 10 kcal
śmietana 46kcal 
chleb 64kcal
łyżeczka masła: 37kcal
183kcal ŚNIADANIE
SUPER! jescze nigdy nie udało mi sie zjeść tak pożywnego i zarazem mało kalorycznego śniadania. Po 3 godzinach od śniadania nie czuję głodu:D

zjadłam sobie na obiad zupę z pora nie wiem ile może mieć kcal, była dość rzadka wiec myśle że w porcji max 200kcal tym bardziej, że robiona na kostce rosołowej. Zjadłam jeszcze 100g frytek 252 kcal

kilka garści chrupek do mleka: jakieś 250 kcal

mndarynka:27kcal

Razem: 912 kcal 

Dodaj komentarz

środa popielcowa

22 lutego 2012 , Komentarze (1)

W zsiązku z tym że jest środa popielcowa to zjadłam mało.

śniadanie: 0,5 hrahamki  z masłem + jajko gotowane i plaster pomidora. 114+78+ 2kcal

obiad: ryż na mleku 250

kolacja grahamka z jajecznicą na maśle + mandarynka 227+216+27

+chrupki kukurydziane 60g. 150kcal

 

1064kcal

 

 

Dodaj komentarz

czasem jest ciężej niż zazwyczaj

20 lutego 2012 , Komentarze (1)

Nie mam dziś najlepszego humoru.

Rano nie odpalił mi samochód i miałam z nim mały kłopot, ale mój brat mi pomógł ( raz na jakiś czas ma ludzki odruch). Przez kłopot z samochodem spóźniłam się do lekarza co było nieistotne gdyż i tak musiałam czekać prawie 2 godziny w poczekalni, mimo że byłam prywatnie w klinice. Lekarz zrobiwszy mi USG stwierdził że mój mięśniak się jednak nie wchłonął (przerażenie) ale też nie urósł, co jest trochę pocieszające. Nie wytłumaczył mi ludzkim językiem co to jest dokładnie ten mięśniak, w internecie jest za dużo błędnych informacji. Wiem tylko że mój jest guzem niezłośliwym (brzmi to i tak strasznie). W zasadzie zawsze chciałam adoptować dzieci, ale jednak chcę mieć możliwość wyboru. Dodatkowo stresuje mnie to że co 6 miesięcy musze się zjawiać u ginekologa, te badania są mało komfortowe, aczkolwiek tam gdzie się leczę muszę przyznać że jest bardzo ok. Aczkolwiek mój nastrój gdy tam idę jest wisielczy, jeszcze gorszy gdy wychodzę. Chciałabym usłyszeć, że moje jajniki sa zdrowe. Inni mają gorzej wiem o tym, zazwyczaj staram się nad sobą nie rozczulać, ale tak bardzo bym chciała żeby mnie ktoś przytulił...

Mama wzięła mnie na zakupu dzisiaj, przynajmniej zajęłam swoje myśli. Byłyśmy tez na filmie pt. i że Cię nie opuszczę, Mama mnie na prawdę kocha, nikt nie robi dla mnie tyle ile ona. JA tez kocham moją mamę.

Zostałam poproszona prze narzeczoną brata bym została jej świadkiem na ich ślubie:) lepiej być nie mogło:) chyba zaczynam ją coraz bardziej lubić:) muszę znaleźć sobie jakiegoś super partnera na ślub, żeby wyglądał przy mnie dobrze i żebym ja wyglądała jeszcze lepiej:P i tak się czuła:)

Waga zaczyna mnie lubić:) rano było 60,2 ale czuję że jest mniej jeszcze:P

Jutro wracam do mrzeżyna, cały dzień w pociągu... Chcę zagadać do Błażeja w środę: ) oby się udało:)

Dodaj komentarz