ZAREJESTRUJ »ZALOGUJ SIĘ »

Diety

"Diety Papilot": Zarejestruj się »   Moje konto »   Pomoc »

Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

Literatura Postcrossi
ng Podróże Kulinaria
Do
odchudzania skłonił mnie mój negatywny obraz samej siebie, chęć lepszego samopoczucia, poprawy zdrowia.

Kama1988

kobieta, 24 lat, Olsztyn

171 cm, 70.00 kg więcej o mnie


Postanowienie noworoczne: Zobaczyć do końca lutego 6 z przodu wagi :)

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

Run run !

24 kwietnia 2012 , Komentarze (2)

http://to-be-skinnyy.blogspot.com/2012/04/run-bejbi-run.html

Całkowita zmiana treningu, zobaczymy co z tego wyjdzie ;)
Dodaj komentarz

Come back.

27 marca 2012 , Komentarze (18)

Stwierdziłam, że jak byłam tutaj - na Vitali - moje odchudzanie wyglądało inaczej. Bo to co się działo ze mną od piątku to raczej odchudzaniem nazwać nie można :(
No ale staram się nie myśleć już o wczorajszych trzech kawałkach pizzy i chipsach w trakcie spontanicznej imprezy. Staram się myśleć o tym, że za 45 minut idę na siłownię, to samo jutro a w piątek i sobotę na basen.
Mam ostatnio też problem z żarciem. Nie chce mi się w ogóle gotować.
Wracam więc do Was i obiecuję regularność.


By wyglądać tak ...


Dodaj komentarz

Prośba o pomoc.

26 marca 2012 , Komentarze (4)

Hej wszystkim !
Dziewczyny i chłopcy ! Jestem na etapie prowadzenia badań do mojej pracy magisterskiej. Potrzebuję jeszcze ponad 100 osób. Jeśli ktoś byłby chętny i chciałby pomóc - wystarczy wypełnić załączone kwestionariusze - byłabym ogromne wdzięczna. Osoby chętnę proszę o kontakt mailowy.
Podaje mój adres mailowy : kamila.czarna201@gmail.com

Jeszcze raz dziękuję.
Dodaj komentarz

Ćwiczenia na wewnętrzną stronę ud i prośba.

21 marca 2012 , Komentarze (5)

http://to-be-skinnyy.blogspot.com/   - zapraszam. Na blogu zestaw ćwiczeń na wewnętrzną stronę ud.
Przepraszam, ale nie mam ostatnio czasu na prowadzenie i dziennika i bloga, więc wklejam linka. Ci co interesują się moją walką - zapraszam do odwiedzania i komentowania. Ja nadal będę czytać Wasze pamiętniki. Tutaj także będę pisać, ale rzadziej :)


Dodaj komentarz

3/100

19 marca 2012 , Komentarze (7)

Po grzesznym i pociesznym weekendzie czas wrócić do codzienności. Spotkanie ze szkolnymi przyjaciółkami było fantastyczne, ale kebaba zjedzonego o 2.00 w nocy najwyższy czas zacząć spalać. Aby ten tydzień zacząć optymistycznie, wybraliśmy się na zakupy. Idzie wiosna, więc postanowiłam kupić sobie butki - udało mi się znaleźć odpowiednie w Quazi. Poza tym kupiłam, niezwykle niezastąpionego podczas ćwiczeń na siłowni - Nanusia :)
Właśnie pobieram muzykę i zgrywam na odtwarzacz, zgrałam także książkę Zafona - połączę dwie pasje.
Dostałam także od R. witaminki Olimpu - przy odchudzaniu i wysiłku niezwykle istotne. Kwas foliowy chciałam zacząć brać już wcześniej, te mają dawkę, która zapewnia dzienne zapotrzebowanie.




Menu na dzisiaj :
Śniadanie : placek owsiany
II posiłek : pół torebki ryżu, kurczak słodko kwaśny
III posiłek : kawałek babki cytrynowej, kawa
Podwieczorek : truskawki
Kolacja : serek wiejski

Muszę zacząć codziennie tworzyć playlistę, macie pomysł na jakieś energetyczne, motywujące i ostre utwory ?



Dodaj komentarz

2/100

18 marca 2012 , Komentarze (9)

Wczoraj było grzesznie, ale i śmiesznie. Pożerłam o 2.00 w nocy kebaba ;] taka głodzilla mnie  złapała, że głowa mała :)
Dzisiaj już dietetycznie, jestem właśnie na imieninach u babci. Wieczorem wracam do Olsztyna, a już jutro siłownia, ćwiczenia, pisanie pracy. Jutro też idę kupić sobie Ipoda, żeby czas na siłownie milej płynął przy audiobooku, czy muzyce.

Wczoraj fajnie się bawiłam, jeśli chodzi o kwestię grubsza/chudsza to chyba najlepiej wyglądałam, no ale jak będzie kolejne spotkanie, mam nadzieję, że już będzie lepiej.

Życzę Wam miłej niedzieli
Dodaj komentarz

1/100

17 marca 2012 , Komentarze (8)

Weszłam sobie na plan 100-dniowy. Do 24 stycznia mmuszę zrzucić 10 kilogramów. Mam nadzieję, że mi się to uda, będę się mocno starać.

Dzisiaj o 20.00 wychodzę z koleżankami z LO, na spotkanie. Nie widziałyśmy się kilka lat, pewnie wszystkie ładne, szczupłe, tylko ja taki spaślun...

Menu na dzisiaj :

Śniadanie : jogurt

II śniadanie : croissant z szynką i serem

Przed obiadem : 4 ogórki kwaśne i kilka truskawek

Obiad : pół torebki kaszy gryczanej, mięsko z szynki, ogórki kwaśne

Podwieczorek : pewnie jakiś owoc, sok grejpfrutowy

Kolacja : piwo :]

 

Byłam dzisiaj na paznokciach - mam kolor toffi - smacznie :) I dziś nałożyłam pomarańczową szminkę - świetna jest. Cieszę się, że już tak ciepło. Szkoda tylko, że moja garderoba piszczy, no ale postanowienie to postanowienie :)

 

;*

 

Dodaj komentarz

Malutki spadek, mrożony jogurt i miętowy zawrót
głowy :)

16 marca 2012 , Komentarze (13)

Chyba jakieś dwa dni nie pisała. U mnie w porząsiu, o czym świadczy zdjęcie poniżej


Waga spadła. Nieznacznie, bo jakieś 0.5 kg. Nie poprawiałam paska i nie poprawiam, niech stoi na tych 70. Jakoś specjalnie się nie wysilałam, zjadłam nawet mega obiadokolacje - 2 tortille pszenne z kurczakiem gyros i sosem z ketchupu i majonezu.
Chyba wszystko zawdzięczam siłowni i nie jedzeniu słodyczy - chooociaż pożerłam 2 kostki czekolady Milki z ryżem wczoraj. Za bardzo się nie wyrzekam, jem wszystko z zachowaniem umiaru i waga spada. To dobrze. Jest motywacja jeszcze większa.

Wczoraj byłam w Warszawie i obowiązkowo jogurt mrożony był grany :)



A dzisiaj w ramach zachowania aktywności fizycznej poszłam do miasta po soczewki kontaktowe - w końcu piękna pogoda, można okulary na nos zarzucić. Kupiłam także 2 lakiery :



Mięta modna w tym sezonie :) a te nude i złoto to do manicure, który znalazłam w necie. Mega jest. No ale, że jutro idę do kosmetyczki, póki co zrobiłam jeden paznokieć i wygląda o fajnie :))

Jeśli chodzi o menu :

Śniadanie : musli z jogurtem jagodowym
II śniadanie : bułka z grillowanym kurczakiem, rucolą i pomidorem
Obiad : 6 pierogów z kapustą i grzybami; jabłko
Podwieczorek : Bułka kukurydziana z kiełbasą krakowską i 2 suszonymi pomidorami;kawa
Kolacja : nic nie będę jeść chyba, bo nie ma w lodówce żadnego nabiału

No i kupiłam pomarańczową szminkę ! :) Jutro wychodzę z koleżankami - spotkanie po latach - więc na pewno jej użyję :)

Dodaj komentarz

Następny tydzień będzie morderczy.

13 marca 2012 , Komentarze (18)

Na reszcie w domu. Dzisiaj czuję ogromne zmęczenie. Może dlatego, że późno się położyłam a wcześnie wstałam. Ale wiedziałam, że dzisiejszego treningu nie odpuszczę. Wzięłam tabsę moczy i ruszyłam.

Spacer : 40 minut
Rozgrzewka 15 minut
Trening siłowy 30 minut
Cardio - rower - 40 minut

Jeszcze niestety z powodu kobiecych co miesięcznych dolegliwości, nie mogłam pójść na jacuzzi czy na saunę, a myślę, że dobrze by mi to zrobiło. Ale R. obiecał, że zrobi mi dzisiaj masaż pleców i masaż antycellulitowy masażerem, bo nie mam siły, poza tym z tyłu strasznie ciężko dokładnie się wymasować.

Poza tym wzięłam dzisiaj plan zajęć i zrobiłam sobie rozpiskę na następny tydzień ( bo w tym idę jeszcze jutro i w piątek na siłkę i może jutro dorzucę ZUMBĘ- a co :D )



Być może na zdjęciu nie widać tak dobrze, więc :
Poniedziałek : 9.00 - 9.55 Zajęcia na piłkach, a po Siłownia, bez rozgrzewki 
Wtorek : 14.30 siłka, 17.00 - 17.55 ABS & CELLULIT STOP
Środa : 17.00 - 17.55 ZUMBA
Czwartek : 9.00 - 9.55 ABT + jacuzzi + sauna
Piątek : 9.00 - 9.55 TBC, siłownia bez rozgrzewki + jacuzii + sauna
Sobota : 10.00 - 10.55 SUPER TALIA, siłownia bez rozgrzewki

Nie chcę mi się wrzucać zdjęć dzisiejszego menu, wybaczcie :)

Śniadanie : placek owsiany
Obiad : to co wczoraj : pieczone udko i surówka
Podwieczorek : reszta surówki i kawa
Kolacja : śledzik 


Ah no i w końcu wybrałam Mp3. Konkretnie Ipod Nano 6G . Teraz tylko jechać i kupić.

Dodaj komentarz

Dzień urodziń.

12 marca 2012 , Komentarze (28)

Jako, że mam dzisiaj urodziny, postanowiłam zrobić sobie dzień wolny od ćwiczeń - bo dietę oczywiście trzymam :)
Poszłam rano na spacer, weszłam do Rossmana i kupiłam sobie pękający lakier, dzięki któremu można sobie zrobić pękający manicure. Już takowy zrobiłam, ale bardzo niestarannie i pierwsza próba nie jest zbyt rewelacyjna.



Dzisiejsze menu :

Śniadanie : jogurt naturalny z musli i połówką banana
II śniadanie ?


Pieczony kurczak i surówka wiosenna. Zaskoczyła mnie cena. Za taką porcję 5 zł :)

Teraz ( 14.30 )



koktajl z połowy banana, truskawki mrożonej i mleka

A o to moja wczorajsza kolacja :)




Dzisiaj zjem jeszcze fasolkę po bretońsku i jabłko.
Poza tym wzięłam się w końcu za magisterkę i dzisiaj mam zamiar napisać chociaż z pięć stron. Jutro na 10.00 trening na siłowni, skoczę też na solarium. Przesunęłam spotkanie w Warszawie na czwartek. Więc najbliższe dni mocno treningowe i naukowe :)
Dodaj komentarz