ZAREJESTRUJ »ZALOGUJ SIĘ »

Diety

"Diety Papilot": Zarejestruj się »   Moje konto »   Pomoc »

Ostatnio dodane zdjęcia

Sylwetka

Poprzednia Początkowa sylwetka
Obecna Obecna sylwetka
Cel Mój cel

O mnie

MARTA 27 lat waga startowa 140kg.Mieszkam z chłopakiem,zaręczona od 5ciu lat,mój cel odchudzania...piękna Panna Młoda na własnym ślubie:) Inspiracją była katOsu. Dieta wszystko po trochu ale z głową i z ograniczeniem, czyli dieta MŻ+ćwiczenia jako dodatkowy wspomagacz.Nie pracuję więc się spełniam jako gosposia domowa:) Taka kuchareczka, cukierniczka, ogrodniczka, grzybiarka,krawcowa, kochająca ład i porządek, wszystko w jednym to właśnie ja:) Teraz jest ten moment w życiu kiedy mogę powiedzieć że...DOJRZAŁAM DO ODCHUDZANIA!!!:)

duszka189

kobieta, 28 lat, Wieliczka

172 cm, 110.00 kg więcej o mnie


Twój asystent
Świetnie Ci idzie!
Schudłaś 30kg
Postanowienie wakacyjne: 29 LIPIEC DZIEŃ IMIENIN Z WAGĄ 99KG

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy

287 DZIEŃ DIETY/ akcja pedałowanie:)

21 maja 2012 , Komentarze (82)








Witajcie Kobitki
U mnie dzisiaj mega aktywnie, począwszy od skoku w ogródek, tam mnie czeka rozsadzenie cukinii, wyplewienie sałaty, rzodkiewki i marchwi, reszta już jest na cacy, a po południu jak kuzynka wróci z pracy będziemy pedałować po okolicy, ugadałyśmy się że w miarę co dziennie jak tylko pogoda dopisze wskakujemy na rowery i będziemy jeździć tak po godzince dziennie:) Cieszę się, fajna sprawa i jakaś odskocznia od tego tradycyjnego treningu w czterech ścianach:) Nie mogę zapomnieć żeby w tym biegu zrobić pranie i przygotować obiad.


U - a - ha - rowery dwa
U - a - ha - górale (rozjechane)
U - a - ha - rowery dwa
U - a - ha - na polu stały.
U - a - ha - rowery dwa
U - a - ha górale (rozjechane)
U - a - ha rowery dwa
U - a - ha na polu chwały


Jadę swawolnie z góry na rowerze,
Jestem podniecony, czuję się jak zwierzę.
Z boku towarzysz - raźno pedałuje,
Bieg zredukował, siły nie żałuje.
Patrzę - na łące pasą się jałówki,
Jędrne jałówki na zboczu Gubałówki.
Dalej, na bike'u - tym razem pod górę,
O - o! Wjechaliśmy przednim kołem w dziurę

Witam ponownie - jest niewymownie,
W górze ptaszki kwilą cudownie.
Rower zrobiony, wszystko na cacy,
Znowu jedziemy - jesteśmy kozacy.
Nowe rogi w naszych kierowniczkach
Spięły się niestety z rogami byczka.
Bracia do broni, bracia do broni!
Szybko uciekać, bo bydło nas goni.:)))



Waga dzisiaj oznajmiła spadek w wysokości 900g
czyli pasek dogoniony, a nawet przegoniony JUHUUU!!!!!!!!

I tym optymistycznym akcentem żegnam się z Wami i do zobaczenia na trasie rowerowej:))



ŚNIADANIE
2 kromki żytnie z serkiem Hochland, wędliną i tartą rzodkiewką+zielona herbata


II ŚNIADANIE
pomarańcz


OBIAD
2 małe kotlety schabowe+ surówka 


PODWIECZOREK
100g mieszanki bakalii


KOLACJA
naleśnik z serem


WODA MINERALNA
1,5 L



                     



Dodaj komentarz

Ja jeszcze na słówko:)

20 maja 2012 , Komentarze (88)






W niedzielne popołudnie zafundowałam sobie z siostrą i kuzynką wycieczkę rowerową i pojechałyśmy nad rzekę, chodziłyśmy po wodzie, puszczałyśmy kaczki i opalałyśmy się na kamieniach:) Mój W. przespał cały dzień, zmęczony po całym tygodniu pracy, trudno niech żałuje co stracił, bo było bardzo miło:) Musiałam skombinować sobie rower , miałam kiedyś swój ale go oddałam siostrze bo wstyd mi było na nim jeździć w obiacie żeby się nie złamał na pół pod ciężarem, ale dziś siostra widząc że bardzo bym go chciała z powrotem, oddała mi go, troszkę głupia sytuacja, ale skoro mają w domu nie jeden rower to sobie go odebrałam. Przy okazji nazrywałam sobie niezapominajek z nad rzeki i posadziłam do skalniaka:) Zdążyłam jeszcze znaleźć chwilę i bawiłam się z paznokciami pokażę wam co wymodziłam na tych zniszczonych od prac ogródkowych dłoniach i paznokciach. Chciałabym zapuścić je troszkę ale są tak łamliwe że żadne odżywki nie pomagają:(






Dodaj komentarz

286 DZIEŃ DIETY/ mknę po dobrych torach:)

20 maja 2012 , Komentarze (57)









Witam Słodziutkie
Muszę się pochwalić, że kolejny dzień zaliczyłam wzorowo, bez wpadek, od szklanej zrobię sobie jednak małą przerwę, bez sensu wskakiwać na nią codziennie.
    

Teraz zapraszam na pyszny kompot truskawkowy, którym obdarowała mnie teściowa po wczorajszych odwiedzinach. Sobota miała upłynąć leniwie, a skończyło się na 2 godzinnym dosadzaniu w polu grochu, plewieniu i ciupaniu, mróz skutecznie dał sobie radę z moim Jaśkiem stąd ta gimnastyka. Śniadanko zjedzone, za godzinkę do kościółka, potem przygotowanie obiadu, a dalsze plany na dzień jeszcze nie znane. Pogoda piękna i słoneczna, na pewno nie zamierzam kisić się w domu:)



ŚNIADANIE
2 kromki żytnie z serkiem Hochland, wędliną i tartą rzodkiewką+zielona herbata


II ŚNIADANIE
330g kefir truskawkowy


OBIAD
2 małe kotlety schabowe+ surówka z kiszonej kapusty+szkl. kompotu truskawkowego



PODWIECZOREK
deser ryżowy Belriso


KOLACJA
400g maślanki truskawkowej


WODA MINERALNA
1,5 L







Dodaj komentarz

285 DZIEŃ DIETY/ dzisiaj verry good:)

19 maja 2012 , Komentarze (78)





Witajcie Słoneczka:)
Humorek dopisuje, pogoda cudna słoneczna, chatka wysprzątana na błysk, pranie zrobione, ogród paprotkami obsadzony, pomidorki i ogórki w szklarni podlane, niestety wczoraj na zakupy brakło czasu więc zaraz pędzę do Biedronki:) Głoda zakopałam na grządce z warzywkami, także mam się wyśmienicie:)
 Cóż można chcieć więcej budząc się rano i patrzeć jak szklana pokazuje kolejny raz  spadek 1 kg :)
Więc starania nie idą na marne:) Lada moment waga paskowa będzie moja:) Szkoda tylko, że przymrozek załatwił mi  groch tyczny Jasiek mimo że go na noc okryłam flizeliną, będę musiała jeszcze raz nad sadzić, a był już taki duży, tyle roboty przy nim i szlak go trafił. Dobra koniec marudzenia są ważniejsze sprawy na głowie od grochu, bynajmniej takie że czeka mnie dziś wizyta u teściowej wrryy...!!!


ŚNIADANIE
3 kromki z ziarnem siemienia z margaryną i z szynką konserwową+zielona herbata


II ŚNIADANIE
400g maślanka truskawkowa

 

OBIAD
3 młode ziemniaczki bez maszczenia+ 2 plastry panierowanej mortadeli +surówka z kiszonej kapusty


PODWIECZOREK
400g kefir 0% tłuszczu


KOLACJA
 200 g serka wiejskiego+ rzodkiewki+ kilka plastrów szynki konserwowej


WODA MINERALNA
1,5 L


 



Dodaj komentarz

284 DZIEŃ DIETY/ Jest Good :)

18 maja 2012 , Komentarze (78)




Hello Laseczki  :-)

Wczoraj już super wzorowo dietkowo, opłacało się bo szklana pokazała
 1 kg mniej

 ale wciąż gonię wagę paskową. Kubki smakowe przestały szaleć i ruchu też miałam sporo, słoneczko się pokazało od razu humorek lepszy, wyciągłam kosiarkę i strzygłam trawnik, w sumie pół dnia mnie zeszło w ogrodzie:) Spalam te kalorie, które ostatnio pożarłam ;) Dzisiaj też porcja ruchu będzie przy sprzątaniu domu, pewnie cały dzień mnie zejdzie plus skok do biedronki na zakupy, bo w lodówce tylko światło:) Słoneczko pięknie świeci, lecz w nocy był przymrozek, całe szczęście poprzykrywałam wszystkie kwiaty i jarzynki flizeliną, bo nie wiele by z nich zostało. Ja już się zaraziłam tą nutka, teraz was chcę zarazić, posłuchajcie KLIK


ŚNIADANIE
3 kromki razowe z serkiem Delikate, wędliną i pomidorem+zielona herbata


II ŚNIADANIE
ćwiartka arbuza


OBIAD
woreczek ryżu zalany 400g jogurtem owocowym


PODWIECZOREK
100g mieszanki bakalii


KOLACJA
200g serek wiejski+170g makreli w sosie pomidorowym



WODA MINERALNA
1,5 L



NIE DO WIARY W CIĄGU DNIA ODWIEDZIŁO MÓJ PAMIĘTNIK 1250 OSÓB:)))!!!!!

                         




Dodaj komentarz

283 DZIEŃ DIETY/ duphaston

17 maja 2012 , Komentarze (104)





Hej Kobietki.
Dziękuję za mocne słowa i solidne kopniaki. Powiem tak od kiedy zaczęłam łykać ten duphaston, a mija już tydzień to zauważyłam, że przez ten tydzień jestem strasznie rozdrażniona, płaczę z pyle jakiego powodu, pobolewa mnie głowa, bardzo senna jestem i co najgorsze te szalejące kubki smakowe na noc z którymi nie mogę sobie poradzić.Nie chcę przerywać leczenia , bo wiem że duphaston ma za zadanie odszukać mojej @ Jejciu byle skończyć już te tabletki, @ żeby wróciła, a ja nadal pięknie trzymała dietę, bo dzisiaj jak stanęłam na wagę to się przeraziłam, szoooook  dobiłam + 2,60kg   Nie chcę tyć!!! Muszę walczyć o swoje!!! Nie mogę zwalać winy na tabletki mimo, że dostrzegam ich skutki uboczne.



Poprawiła się pogoda już nie pada, słoneczko wygląda zza chmur, złapałam za kosiarkę, kopaczkę, grabki sekator i 5h goniłam po ogrodzie:) Trzymajcie kciuki żebym już dziś nie poległa, choćby się waliło i paliło, nie mogę sobie pozwolić już na nic nadprogramowego!!!



I jeszcze jedna sprawa. Ja się pytam gdzie są moje kompanki, z którymi od początku się odchudzałam, z którymi się jakoś tam zżyłam, wspólny doping, podobna ilość kg do zrzucenia, gdzie te dziewczyny poznikały? Ostatnio w ogóle Vitalia strasznie się wykruszyła, poznikało wiele fajnych kobitek :( na szczęście pojawiają się nowe osóbki, które nie mniej dopingują, wspierają i z którymi mam świetny kontakt. DZIĘKUJĘ WAM ZA TO!!!

JA SIĘ PYTAM GDZIE TE WALECZNE DZIEWCZYNY POZNIKAŁY:((!!!?
prosiaczek66
dytkosia
580Selene
rollercoster
jojo11
ruda.klara
Rozmarzona.dolores
Eleyna
Demonek27
karmelcia222
TazWarkoczem
BarbieDi
Iwanttissobadly
elzunia1974
emlu83
natalia1211
Chmurka.ania
melekmonika85

I wiele wiele innych Vitalijek,  mamaDamianka też znikła:(((



Muszę dzisiaj ukrócić troszkę menu.


ŚNIADANIE
3 kromki razowe z serkiem Delikate, wędliną i pomidorem+zielona herbata


II ŚNIADANIE
ćwiartka arbuza


OBIAD
talerz sałatki owocowej sałatki owocowej


PODWIECZOREK
miseczka zupy ryżowej z mięsem indyczym



KOLACJA
400g jogurt owocowy


WODA MINERALNA
2,0 L



 




Dodaj komentarz

WSTYD MI ZA SAMĄ SIEBIE!!!!!!!!!!:(((

16 maja 2012 , Komentarze (122)






Kurna Chata co się ze mną dzieję!!!!!!!??? Jestem dziką świnią, odkurzaczem, żarłokiem nie znającym umiaru z brzuchem pełnym jak balon. Ja nie chcę zatrzymać się na tym etapie, ratuuuuuunnnnkuuu!!!!!!!!! Pożarłam wszystko co miałam pod ręką:((( Czy to działanie tych cholernych tabletek na wywołanie @ ? Ja po prostu nie poznaję samej siebie!!!!!!!!!Próbowałam zapić głoda mineralną wypiłam aż 2 litry i co nie pomogło:(:((





Dodaj komentarz

282 DZIEŃ DIETY/ zabierzcie ze sobą parasolkę i
śrubokręt !!!

16 maja 2012 , Komentarze (76)



U was też taka pogoda?




Hej Babeczki
Nawołuje do was ile was tam mam o porządne podkręcenie mi śruby, bo coś ostatnio się poluzowała i wypadam z dobrych torów. Waga pokazała swoje prawdziwe oblicze, a ja jej jeszcze wczorajszego wieczora pomogłam by bardziej mogła mnie ukarać, nie chcę widzieć nawet jaki wynik wskaże, poszalałam totalnie wpadły czekoladowe rurki, kapuśniak i kanapki z masłem, niebo w gębie przez 10min, a potem ból brzucha:( Łykam  te tabsy na wywołanie @ / duphaston/ i czerwona już daje o sobie znać (plamienie, ból jajników, napady na słodkie i ogólnie na lodówkę). Pogoda fatalna deszczowa i zimna, aż mi dłonie i stopy marzną. Nie sprzyja do aktywności ogródkowej:( Poszłam jedynie do szklarni wy podlewać i po plewić.

***

Madziu dziękuję za paczkę z ubraniami:)))

ŚNIADANIE
2 kromki razowe+270g sałatki jarzynowej+ 3 kabanoski 100% drob+zielona herbata


II ŚNIADANIE
ćwiartka arbuza+ 150g serek Danio


OBIAD
sałatka z pomidorków+gotowane białka jajek+200g serka wiejskiego



PODWIECZOREK
2 jabłka


KOLACJA
3 wafle ryżowe+pomidor+170g makreli w sosie pomidorowym+1/2 cebuli+ogórki w piekielnie ostrej zalewie chili



WODA MINERALNA
1,5 L


WCZORAJ KUSIŁAM SZARLOTKĄ, DZISIAJ ZROBIŁAM TŁUSTY CZWARTEK :) Zjedzcie za mnie:)))






Dodaj komentarz

281 DZIEŃ DIETY/ jakaś przybita dzisiaj jestem

15 maja 2012 , Komentarze (100)







Hej Słoneczka.
Dzisiaj jakaś nie ta Duszka jestem. Po pierwsze wczorajsza problemowa sytuacja ze zgubioną  firmową kasą przez mojego W. i groźby wywalenia z pracy totalnie mnie roztroiła, mimo tego że sytuacja już opanowana, po drugie jestem cała obolała, po wczorajszym 5 godzinnym plewieniu w jarzynach mój kręgosłup nie daje mi dzisiaj żyć, po trzecie pogoda do bani, szaro buro i chłodno z koszenia trawnika nici, po czwarte rzucająca się w oczy na głównej stronie wiadomość dotycząca śmierci jednej z vitalijek, dziwna sprawa bo jeszcze wczoraj zaglądała do mojego pamiętnika, po piąte stanęłam dziś na szklaną, a ta franca nie wiem jakim cudem pokazała mi 1,40kg na plusie, przecież cały tydzień nie zaliczyłam żadnej wpadki:( Także same rozumiecie mój dzisiejszy nastrój, jednym słowem do d...y.


***

Prócz załatwienia jednej ze spraw, nie mam planów na dzisiejszy dzień, pogoda je pokrzyżowała
 tak więc z prac ogrodowych nici. Po nadrabiam zaległości na Vitalii, bo wczoraj nie miałam do tego głowy i zrobię sobie domowe spa, takie małe odprężenie kiedy pogoda deszczowa, a kręgosłup boli.

***

Dzisiaj mija 5ty dzień jak łykam te tabletki od gin na wywołanie @, ma się zjawić po 10ciu dniach zażywania, pożyjemy zobaczymy.



ŚNIADANIE
3 kromki razowe z plasterkowym serkiem Delikate+rzodkiewka+zielona herbata


II ŚNIADANIE
150g serek Danio+ćwiartka arbuza


OBIAD
2 kromki razowe+3 parówki drob.+sałatka z pomidorów z dodatkiem serka Delikate+100g mięsa drob. gotowanego+3łyżki surówki coleslaw



PODWIECZOREK
1 szkl. świeżo wyciśniętego soku z jabłek 2 kawałki szarlotki





KOLACJA
pomarańcz


WODA MINERALNA
1,5 L


A teraz zapraszam na poczęstunek, szarlotka jeszcze cieplutka:)



 Wiadomości z ostatniej chwili!!! POLEGŁAM !!!:((( Zrobiłam skok na lodówkę:(((

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis usunięty

14 maja 2012 , Komentarze (31)






Dziewczyny usunęłam mój problematyczny poprzedni wpis, miałam ogromny problem, ale dałyście mi wiarę w ludzi i jak to się mówi "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" aż do tego stopnia że mogłam liczyć na pomoc jednej z naszych vitalijkowych dziewczyn, tyle razy na was mogłam liczyć, na wasze wsparcie i pomocną dłoń, problem udało mi się rozwiązać, było ciężko ale są jeszcze ludzie o wspaniałych sercach!!!!!!!!!!!:)))


Dodaj komentarz