ZAREJESTRUJ »ZALOGUJ SIĘ »

"Diety Papilot": Zarejestruj się »   Moje konto »   Pomoc »


 

Wyniki wyszukiwania dla: Dzień

waga w górę
( 2010-02-13 11:37:22 )
...Niestety znów jest w górę i aż 90 kg; i znów od początku postanowienia: nie jem pieczywa, wykluczam słodycze zresztą może uda się wykluczyć węglowodany i od marca planuję zapisać się do klubu fitnes...
Witam wszystkich
( 2010-03-09 10:08:15 )
...Przyłączam się do Was, aby móc raźniej walczyć ze swoimi słabościami. Mam nadzieję, że mnie wesprzecie....
czas zacząć
( 2010-03-10 19:13:33 )
...Po wielu wzlotach i upadkach czas zacząć dietę!!! Zaczęłam wczoraj dietę proteinową. Waga wyjściowa 105.5. cały dzień stosowałam czyste proteiny, udało się wytrwać. Dzisiaj przeżyłam szok minus 1,1 kg. To mnie tak zmobilizowało, że dzisiaj z ochotą rozpoczęłam drugi dzień diety. Wiem, że głównie to utrata wody, ale niesamowicie podbudowuje i dodaje sił. Ciężko dzisiaj było, nie żebym była głodna tylko ta moja świadomość, że jestem na diecie..........wszystkiego się chciało zjeść tylko nie proteiny. Ale wytrwam, mam nadzieję, że jutro też będę w szoku oby pozytywnym:):):)...
Faza I dzień 3
( 2010-03-11 07:54:56 )
...I stało się znów rano stanęłam na wadze. To jakieś uzależnienie. Wczoraj stawałam kilka razy dziennie to jakaś paranoja. I...... od wczoraj rana minus 0,9 kg. Po dwóch pełnych dniach -2 kg. Oby tak dalej. Za krótko jestem na diecie, by móc cokolwiek powiedzieć a już przychodzą chwile zwątpienia. Dlaczego????  Nie dam się przecież postanowiłam i Wy kochane Dukanki we mnie uwierzyłyście. Nie poddam się. Oby przetrwać następny dzień......
faza I dzień 5
( 2010-03-13 22:24:23 )
...Wpadłam chyba w rytm. Ostatnio jakby mniej mi się chciało jeść. Łapię się na tym, że sama muszę myśleć, aby jeść regularnie. Ale z wagą coś się dzieje tak dziwnie skacze jakby nawet szła do góry. A sumiennie przestrzegam zasad diety, do tego stopnia, że przygotowując przyjęcie dla na swoje imieniny nic nie dziabłam. Nawet przy podprawianiu. Mój małż się śmiał, jak widział, jak kosztuję przeżuwam, aby wyczuć smak na kubkach smakowych, następnie wypluwam i przepłukuje wodą. I tak do skutku, aż nadałam odpowiedni smak wszystkim potrawom. Zawsze dla mnie w potrawie był ważny smak, odpowiednie doprawienie. Nie mogłam zawieść moich znajomych, że coś jest nie tak zrobione jak należy. Oprócz męża i dzieci nikomu jeszcze nie zwierzyłam się, że stałam się Dukanką. Boję się, że nie wytrwam, chociaż po moich doświadczeniach z poprzednimi dietami i powtórnym wielkim przytyciu, postawiłam wszystko na jedną kartę, schudnę teraz , albo już nigdy. A obecnie , gdy patrzę do lustra to nienawidzę swego odbicia, do tego ta ociążałość sprawia, że fatalnie się czuję psychicznie  a fizycznie również.  Ale się rozpisałam... Najgorzej, że po imprezce zostały jeszcze sałatki, śledziki i inne rarytaski. Jak już wspomniałam głodu nie odczuwam, ale smaki na pyszności same przychodzą. Pomyśleć, pyszniutki biszkopcik z masą budyniową, owocami , delicjami, galaretką i czym dusza zapragnie (oczywiście własnego wypieku) musiałam grzeczniutko odłożyć do lodówki  to, aż serce się kraje. Ja, która tak uwielbiałam słodkości... nie tylko zresztą. Ale wytrwałam dzisiaj na przyjęciu, chociaż był to chrzest bojowy, więc wiem, że wytrwam dalej, będę walczyć ze sobą. Znajomym odważę się dopiero przyznać, że jestem na diecie jak będą jakieś już efekty. Póki co cicho sza. Dlatego,że boję się porażki a później wstydu. BĘDZIE DOBRZE DAM RADĘ!!!!! Dzięki wam kochane forumowiczki...
Faza I dzień 6
( 2010-03-14 09:54:37 )
...Hura jak się cieszę. Dzisiaj rano po 5 dniach czystych protein waga minus 4kg. Oby tak dalej. stwierdziłam, że ważyć się będę co 5 dni. Nowy pomiar po przejściu na fazę II P+W. Wytrwam wiem i nie poddam się!!!...
Faza I dzień 7
( 2010-03-15 09:29:35 )
...No i nie wytrzymałam musiałam stanąć na wadze. Co za uzależnienie od tej paskudnej zimnej szklanej materii. Ale radość, radość i jeszcze raz radość od wczoraj 0,5 kg mniej w sumie po 6 dniach minus 4,5 kg. NIE PODDAM SIĘ WYTRWAM DLA WAS I DLA SIEBIE KOCHANE DIUKANKI...
Faza I dzień 8
( 2010-03-16 14:43:02 )
...Tak jakoś dzisiaj mnie dołuje ten dzień. Chodzę jak napompowana dosłownie i w przenośni.... czuję się jak balon. Przestrzegam ściśle diety co do jakości, ilości może czasem więcej zjem, ale sam Dukan pisał, że jeść bez ograniczeń .  Ręce popuchnięte, nogi również czyżby ta duża ilość wody? A może to, że moja @@@ się coś spóźnia? Waga lekko 0,6 w górę, ale nie zmieniam paska nie chcę się dołować......  Wytrwam, wiem i wy też chudzinki, trzymajmy się razem........
Faza II dzień 1
( 2010-03-19 08:11:06 )
...Wczoraj skończyłam 10 dniową uderzeniówkę. Ściśle przestrzegałam diety, jej zasad łącznie z tym , że jeśc kiedy ma się ochotę, ale tylko określone produkty. Dzisiaj waga 100,9 kg. Zleciało 4,6 kg. Nie jest źle, ale liczyłam na więcej ( przez ostatnie 4 dni zleciało mi tylko 0,1 kg ). Nie poddam się bedę walczyć, aż osiągnę niższą wagę, dużo niższą.... Czy założony cel osiągnę to nie wiem, ale do 72 to walczę bardzo ostro  . WYPOWIEDZIAŁAM WOJNĘ SWOJEMU SADEŁKU!!! Liczę, że z waszym wsparciem uda mi się wytrwać.... Do boju chudzinki, trzymajmy się razem ...