ZAREJESTRUJ »ZALOGUJ SIĘ »

"Diety Papilot": Zarejestruj się »   Moje konto »   Pomoc »


 

Wyniki wyszukiwania dla: Wagi

poniżej 72! yeeeeeeeeeeeeeeeee
( 2010-05-19 08:43:46 )
...Nie wiem co jest grane -może to wylewanie wiadrami godzin z piwnicy tak działa - ale mam 71,8. Jestem w szoku! W sobotę było 73,1!  To daje 1,3 w 4 dni, bardzo dziwne.... Może to wodę trzymałam czy cuś? Hehehee stąd ta powódź - od sikania.......
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
( 2010-05-19 12:08:40 )
...Kurde dziewczyny, ta dieta naprawdę działa!~nie spodziewałam się że tak łatwo będę chudła, w zasadzie bez dużego wysiłku,..bo ćwiczenia które wykonuje nie wymagają ode mnie zbyt wiele..raczej są przyjemne... Mój chłopak każdego dnia, gdy przychodzi pierwsze co mówi : "Znowu schudłaś!". Wtedy robi mi się tak milusieńko w sercu... ech...jednak warto było zabrać się za siebie... ...
!@#$%^&*()_+\=-
( 2010-05-19 15:29:12 )
... Zalatana, zabiegana od poniedziałku oglądam chatki i już wczoraj podpisaliśmy umowę wstępną. A oto i nasz domek do którego się już nie długo wprowadzimy : Jeśli zaś chodzi o dietkę to nienagannie bez wyjątków  i grzeszków. Ćwiczenia zależy jaki mam humor ale są. Mam tylko tyciutenieczki problemik otóż moja waga od 2 tygodni stoi w miejscu. Nie żebym się boczyła czy skarżyła  tylko tak głupio trochę. Człowiek się stara a tu mają cie w czterech literach normalnie. Nie łamię się bo kiedyś musi się ruszyć( mam nadzieję bynajmniej, że nie w górę)  ale tak nawet na zachętę małą 200 gram by się przydało. Iddę sobie kawkę ze słodzikiem zrobić i zaraz na Majkę lecę. ...
pierwsze 0.7 kg w dół
( 2010-05-19 18:39:50 )
...Kochane Vitalijki, dziś byłam u lekarza sprawdzić wyniki badać i korzystając z okazji weszłam na wagę ( wiadomo, że tam mają dokładne i nie ma się co oszukiwać o godzinie 17 sporo już w sobie jedzonka miałam) a tu proszę, miłe zaskoczenie. Waga pokazała równiutko 70 kg, czyli w tydzień zgubiłam  0.70 kg. Nie jest to jakiś rewelacyjny wynik, ale jak się nie ma co się lubi, to się cieszy i z takiego spadku wagi :-) Ja jestem zachwycona.Jedzonko dzisiejsze:7.15 Śniadanie: 2 kromki chlebka, 2 plastry szynki 4 plastry pomidora, kubek cherbaty9.00 Kubek herbaty zielonej z grapefruitem11.30  2 łyżki wazowe zupy koperkowej17.00 jakieś 300 gram spagetiioczywiscie nie zapominam o 1,5 wody :-)Dziś niestety nie miałam kiedy poćwiczyć ;-( ubolewam bo czuję się z tym fatalnie. Jutro nadrobie i poćwicze więcej :-)Pozdrawiam...
powrót do cwiczeń po przerwie :(
( 2010-05-20 07:03:33 )
...Wyjeżdżam w poniedziałek => zaplanowałam sobie po korekcie, że będę ważyc do tego czasu 65,5 kg. Zatem kilogram w plecy, chyba że jeszcze może pół mi się uda... do 66,00. Jednakże nie liczę kcl, jem na oko, staram się dietetycznie, no i nie cwiczę już od dłuższego czasu. Stan zdrowia przerwał mi treningi, a teraz zacząc na nowo jakoś nie potrafię :(....
:)))
( 2010-05-23 07:49:51 )
...Aaaaale sie ciesze:) wreszcie widze pierwsze  rezultaty, mam juz prawie 2 kg w plecy;) Tak wiem że to tez jest woda, ale cwicze regularnie, a slodyczy chce mi sie coraz mniej! A co najwazniejsze odkrykłam nowy , wspaniały smak ! otoz powiem wam ze szparagi maja moc!:D Nie dośc ze sa smaczne ( polecam z selerem, marchewka i kotletem sojowym) to jeszcze wspomagają odchudzanie! tak wiec goraco polecam:) Trzymajcie kciuki,aby dalej mi tak dobrze szło! Ja za was trzymam!:**...
nadszedł kryzys :(...
( 2010-05-24 12:39:58 )
...bo niepotrzebnie wlazłam na wagę i wskazała 700 gram więcej!!!!!!!!!!! Jak tak dalej pójdzie to nigdy nie dojdę do końca diety!!!!!!!!!!!!!!!!!! :(.... oczywiście tłumaczę to sobie tym, że jadłam śniadanie, że piłam herbatę, że się nie wypróżniałam wczoraj... i takimi tam... i że w piątek (kiedy mam ważenie) już będzie ok... ale tak naprawdę i tak mam świadomość, że to wszystko przez ciasto z rabarbarem, które było w domu przez ostatnie trzy dni i które jadłam, bo nie potrafiłam sobie odmówić :(... i pomimo dodania callaneticsu i tak przytyłam... no i po prostu jestem na siebie wściekła!!!!!!!! Taka ze mnie durna żarłoczna świnia!!!!!!!.... Napisałam to?... przynajmniej teraz mi lżej... eh... zaczynam wariować... do celu zostało teraz 5 kg... (a kilka dni temu były 4!!!!!!!)... zobaczymy co waga pokaże w piątek... postaram się za wszelką cenę trzymać się zaleceń... eh :(...Mimo zawirowań... oczywiście callanetics wykonany :)... a wczoraj były dodatkowo 2,5 godziny na rowerku i w dodatku spacer! :D... no, ale dzisiaj chyba już tego nie powtórzę :P (od ćwiczeń jestem cholernie głodna :(... może callanetics w takim razie wystarczy, to i tak ponad godzina ćwiczeń). Jestem dumna, że nie przerwałam ćwiczeń, chociaż była pokusa, bo "po co mam ćwiczyć jak i tak jestem tłustą świnią i nic mi nie pomoże?!"... na szczęście słabość ogarnęła mnie tylko przy rozgrzewce, położyłam się na chwilę na łóżku, przytuliłam poduchę i po minucie wróciłam do ćwiczeń (po tym jak usłyszałam od kochanego Misia, że "przecież ta waga to jest nieważna w ogóle!" - strasznie pocieszające! Ale grubej kobiety by sobie nie wziął, nie?). No... popisałam sobie trochę, to już mi lżej :D... wszystkiego jestem w stanie dokonać i już! :D będzie upragniona waga i to już niedługo :)...
Dziwaczne
( 2010-05-27 11:28:07 )
...dietuje i dietuje, i waga stoi, jeszcze pare dni temu uparcie na 64.6a przedwczoraj na kolacje zjadlam marsa x 2, wczoraj zamiast obiadu paczke sezamkow, pol bialej czekolady z orzechami (pyszna), kilka garsci roznych orzechow (tutal sie nie hamowalam, mimo ze fakt kalorie, ale brak wegli i zdrowe tluszcze, a wiec bylo hulaj dusza),  lizalam tez jakiegos lizaka ale byl tak slodki ze nie dalam rady go ssac, bo moja swiadomosc mowila mi ze to czysty cukier, i na pewno pare lyzeczek.. no i jak waga? oczywiscie pokazala spadek o pol kgi wez tu zrozum kobieca nature ;) ...
Wczoraj była duża impreza
( 2010-05-29 13:55:26 )
...Wczoraj byłam 5 godzin na impezie organizowanej przez bank dla swoich klientów. Starałam się zjeść bardzo mało i to mi się udało: 2 * 1/3 czarki zupy, 20 winogron, 2 orzechy włoske, 2 * plaster wedliny w galarecie i kawałek sera podpuszczkowego. Jedynie pozwoliam sobe na 4-5 kieliszków białego wina. Nadal mam duże problemy z wypróżnianiem się. Mam to od kilku lat, ale teraz do lutego nie załatwiaam sie przez kilka dni. W ostatni wtorek "zafundowałam" sobie lewatywę z nadzieją, że usuwając w ten sposób złogi / kamienie "udrożnię" przewody. Niestety, dzisiaj musiałam powtórzyć lewatywę. W efekcie nie wiem czy spadek wagi to faktyczne schudnięcie, czy tylko oczyszczenie jelit. ...